
Tutaj piszmy co nowego w sprawie, bo sytuacja w naszych okolicach rozwojowa …
Mieszkaniec gminy
cze 08

Tutaj piszmy co nowego w sprawie, bo sytuacja w naszych okolicach rozwojowa …
Mieszkaniec gminy
Stały odnośnik do tego artykułu: https://lepszeryglice.cba.pl/mamy-problem-z-covid-19/
377 komentarzy
Przejdź do formularza komentarza
Autor
Mamy bardzo dużą śmiertelność …
https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/210129623-Ile-osob-zmarlo-w-Polsce-w-2021-r-Dane-mowia-o-wzroscie-liczby-zgonow.html
… no i mamy bardzo małą liczbę lekarzy (najmniej w UE) na 1000 mieszkańców.
https://pulsmedycyny.pl/polska-ma-najmniej-lekarzy-w-calej-unii-europejskiej-977230
Wnioski?
Moim zdaniem główną przyczyną nadmiernej śmiertelności w obecnej chwili to brak lekarzy.
A mniej lekarzy to wina kiepskiego rządu. Ile lat już rządzą 6? Chyba wystarczający czas aby przynajmniej rozpocząć jakieś zmiany.
Autor
No zmiany są rozpoczęte. Łatwo sobie wyszukać dane o wzroście liczby studentów medycyny w ostatnich latach.
Adam mijasz sie prawdą i wiem co mówię bo mamy w rodzinie i na pierwszym roku i na drugim roku medycyny. W ostatnim roku podnieśli poprzeczkę dużo wyżej niż w latach wcześniejszych tak że nie pisz bzdur.
Autor
Hm?
GUS też mija się z prawdą i bzdury publikuje?
„… na uniwersytetach medycznych kształciło się 64,3 tys. studentów, co oznacza wzrost o 3,2 proc. w stosunku do roku poprzedniego, gdy na tym typie uczelni studiowało 62,3 tys. studentów. W roku akademickim 2015/2016 było to 60,6 tys. studentów, z kolei w roku 2010/2011 – 62 tys., 2005/2006 – 48,8 tys., a w 2000/2001 – 29,5 tys.”
https://www.politykazdrowotna.com/39373,gus-liczba-studentow-uniwersytetow-medycznych-wzrosla
Adaś ja Ci odpowiem tak że GUS to jest czysta teoria a ona często się mija z rzeczywistością, ja jak pisz to zawsze opieram się na realu i to jest najbardziej wiarygodne a Ty tylko na teorii zapodanej z netu.
Postaram Ci przedstawić jak jest z GUSem widzianym moimi oczami, jak nam przysyłaja ponaglenia żeby złożyć sprawozdania z produkcji czyli jakich i ile materiałów używamy i cyferek jakie „wykręciliśmy” to jednego razu ja sobie kupiłem „czteropak” i w ramach wieczornego relaksu zacząłem to wypełniać no i wypełniłem a następnego dnia wysłałem do GUSu po tygodniu czy więcej Pani dzwoniła żeby podjechać bo w kilku miejscach nie gra matematycznie i po poprawie bylo git.
W kolejnych latach przygotowywał to pracownik przez kilka dni zgodnie z zużyciem materiałów z faktur ilości wytworzonych odpadów i danych księgowych no i po tygodniu zrobiły się schody bo Pani zadzwoniła z urzędu i jak podjechaliśmy to nam powiedziała co mamy wpisać żeby jej się zgadzało gdzie ja zaprotestowałem że to jest kalka z naszej produkcji a Pani na to że prosze poprawcie przecież i tak się nie podpisujecie zresztą tak każdy robi 😉
Tak że statystyki można podrasować jak się chce a ja Ci mówie że córka brata dostała się na medycyne w trzech województwach gdzie poprzeczka przez ministerstwo była podniesiona a co za tym poszło mniej ich jest na roku, dla porównania jej chłopak jest teraz na drugim roku studiów i studiujących jest więcej.
Jeżeli bardzo chcesz to postaram się dowiedzieć i podać Ci cyferki z Warszawy, Poznania czy Katowic.
Jakaś matematyczna logika tym kieruje ,jak źle zrobione to do poprawy wołają. Trudno się na matematykę obrażać.
Autor
Do Junkers.
Jeżeli tylko na podstawie relacji tych dwóch osób z rodziny studiujących medycynę wyciągasz wnioski o liczbie studentów medycyny to niestety za mało danych wejściowych używasz w celu zgłębienia tematu. Jak pisałem wyżej Anonimowi – łatwo sobie wyszukać dane o wzroście liczby studentów medycyny w ostatnich latach. Nie tylko GUS je podaje.
Drogi Adamie, jeżeli do Ciebie nie trafiają aktualne statystyki, które wskazują o tym że rząd ma gdzieś lekarzy i traktuje ich jak sędziów – klika, którą trzeba rozbić to jakich można oczekiwać efektów? Tak jak wspomniałeś opierajmy się na danych a te są zastraszające.
Autor
Bym poprosił o te statystyki. Ale chyba nie zaprzeczysz, że z budżetu na służbę zdrowia idzie o wiele więcej środków niż w przeszłości.
Mając na uwadze zakupy respiratorów od handlarzy bronią to zapewne budżet jest większy. Możemy się tak przekrzykiwać ale problem służby zdrowia był jest i pewnie będzie. Zaniedbania z lat poprzednich i pomimo obietnic brak zdecydowanych działań obecnego rządu prowadzi do tego że mamy co mamy. Statystyki mówią o większej umieralności w ostatnim czasie. Popatrz jak pracuje i za co służba zdrowia. I nie piszę tutaj o lekarzach, ordynatorach tylko o pielęgniarkach, salowych, ratownikach itd. Ja bym nie zapier…..za najniższą po 300 godz. miesięcznie.
Adam opanuj sie
A tak na marginesie do czasu pandemii nie było kasy dla pracowników służby zdrowia. W dobie pandemii mamy kasę na: szczepionki, szpitale tymczasowe, punkty szczepień, respiratory (od handlarzy bronią – musiałem) , dodatki covidowe itd. Pytanie skąd ta kasa???? Wcześniej jej nie było??? Handel, usługi, turystyka itd. leży czyli mniejsze wpływy. Zapewne zadłużamy już pra, pra, pra wnuki obligacjami. Nie twierdzę że inny rząd poradziłby sobie lepiej. Natomiast ten radzi sobie tragicznie z obecną sytuacją. Pomimo pandemii nie może być tak, że nie dostaniesz się do lekarza a do zawału jedzie straż pożarna !
Autor
Respiratory? Nawet Izrael został nabity w butelkę, gdy idzie o respiratory. Zgłębiłeś temat zwiększonych środków budżetowych na służbę zdrowia?
Jeżeli wspomniałeś Izrael to oni dzięki szczepieniom wrócili do normalności. A gdzie my jesteśmy? Marnie to wygląda. A co do zwiększonych środków na służbę zdrowia to zastanawiam się czemu ich nie było wcześniej lub skąd się teraz w takich kwotach wzięły???? Cud???? Kto za to płaci???? Budżet z gumy???
Zamykamy zakłady a kościoły otwarte? Przychodzą wybory a wirusa nie ma??? Lasy zamykamy????Wybory się odbyły a długopisa jakoś nie widać!
Autor
Zwiększano środki budżetowe na zdrowie już przed pandemią przecież i to znacząco. Zmieniasz temat z respiratorów w Izraelu na szczepienia w Izraelu. Co do szczepień w Polsce nie jest źle. Co do kościołów to piszesz nieprawdę, bo są i tam obostrzenia obowiązkowe. W czasie pandemii w wielu krajach odbywały się wybory i nie robiono tam z tego powodu problemu, jak np .Ty robisz czy nasza opozycja.
Gdzieś krążyło ogłoszenie ,zatrudnią lekarzy, 225 zł za godzinę . Nie jest to mało jak na Polskę.
Adasia należy krzesać żeby nauczył sie prozy życia bo On jest oderwany od rzeczywistości i tak w nawiasie powiem że pielęgniarka covitu zarabia teraz 10 tys netto (w Tarnowie na starym szpitalu) a wiem to od osoby co tak zarabia. Powiem tak że PIS to jest inny stan umysłu ze jak sie mu pali knot u tyłka to potrafi innym zabrać
Autor
Od lat te nasze spory polegają na tym, że cięgle w dyskusji wchodzisz w pisanie o mnie a przecież nie takie są tematy dyskusji. Jak może zauważyłeś ja nigdy nie piszę o Tobie i też nie odwzajemniam przytykami. Tym razem tak samo uczynię. Może kiedyś Ci się znudzi pisanie o mnie. 🙂
Piszesz o zarobkach pielęgniarek. No ok. Ale czy wiesz o jakie kwoty odkąd PiS rządzi jest większy budżet na służbę zdrowia? Podpowiem, że są to duże kwoty.
Lekarze tak się pozamykali,telefoniczne leczenie też nie służy ludziom.
Zapewne nie służy. Tylko, że w innych krajach też infolinia medyczna jak i u nas
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/koronawirus-polscy-lekarze-ratuja-przed-zalamaniem-niemiecka-sluzbe-zdrowia/xnn3jl2,79cfc278
Wzorowa postawa burmistrza Wielunia:
https://info.wielun.pl/2021/04/19/interwencja-policji-w-fun-zone-wielun-burmistrz-wyrazil-oburzenie
Dużo ludzi. Jak w niektórych kościołach.
Ale by niektóre stacje i „autorytety”miały pożywkę, gdyby to z powodu pogrzebu kogoś z PiS .
Na pogrzebie piosenkarza było tłoczno, ale się nie pisze negatywnie, że tłum itd. Natomiast o zlocie motocyklistów na JG , że tłum. Paskudni są niektórzy dziennikarze. To politruki …
https://wiadomosci.wp.pl/najazd-tlumow-na-jasna-gore-pokretne-wyjasnienia-policji-6628295180007041v
tam nic się nie działo bo nie wszędzie jest covit czy tego nie rozumiesz ??
Jak nie wszędzie. Raczej jest już wszędzie od dawna
no tak to ironia Panie święty ja sobie z tego ironie robie.
Są księża i wyżej postawionych mówią mówią że kościele nie mogą.
Brawo rząd PiS u
https://www.money.pl/gospodarka/szczepienia-w-zakladach-pracy-najwieksze-sieci-handlowe-gotowe-tworzyc-mobilne-punkty-6623725404367360a.html
Nie wiem skąd się bierze Wasza podnieta przecież to takie proste, a wiem teraz poszło im szybciej niż z maseczkami co po roku doszli do tego że kominy czy inne chusty nie mogą być. Ich czas reakcji jest zadziwiający.
Niektóre odważne autorytety medyczne mówią wprost „NIE SZCZEPIĆ!”
Cytat:
„Doktor Geert Vanden Bossche, jeden z najbardziej znanych na świecie czołowych badaczy szczepionkowych, położył na szali całą swoją wiarygodność i karierę naukową i zwrócił się oficjalnie do WHO, po rozmowach z innymi badaczami, aby natychmiast przerwać masowe szczepienia na COVID-19, bo jego konsekwencje “mogą być dla zdrowia publicznego opłakane”. Nadał swojej wiadomości priorytet najwyższej wagi zarządzania kryzysowego.”
Link do informacji:
https://fpg24.pl/bardzo-wazny-glos-w-sprawie-masowych-szczepien-na-covid-19/
Co z tym Covidem w Ryglicach???? Prawda to?????
A co się dzieje, bo nie wiem czy zjeżdżać do kraju
Ale co prawda ?? Covit jest w Ryglicach jak i na całym świecie ??
Ale że co, że lekarze nie leczą covidowych pacjentów? Tak to prawda.
Kościół będzie otwarty na święta czy zamknięty?
COVID19, czyli… powtórka z rozrywki?
Drodzy Państwo. Pozwólcie, że cofniemy się raptem o trzy lata. Mamy 2018 rok, a jeden z portali internetowych bije na alarm – „Rekordowa liczba zakażeń grypą w sezonie! W minionym sezonie grypowym 2017/2018 odnotowano rekordową liczbę prawie 4,4 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. To prawie o 15 proc. więcej niż w poprzednim sezonie. Z roku na rok liczba tych zakażeń stale rośnie. Zwiększyła się również liczba hospitalizacji i zgonów. Według danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie, od 1 września 2017 r. do końca marca 2018 r. odnotowano w naszym kraju około 4,4 mln zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Od 1 września 2017 r. do końca marca 2018 r. z powodu grypy trafiło do szpitala 15 363 osób”.
Żeby była jasność. Nie twierdzę, że COVID19 to grypa. COVID19, to COVID19, ale czy sytuacja sprzed trzech lat czegoś Państwu nie przypomina?
4,4 mln zachorowań na grypę w sezonie grypowym. Wiedzą Państwo, jaką daje to codzienną liczbę osób, które zachowały? Uwaga! 21 tys.! 21 tysięcy osób codziennie przez okres 7 miesięcy dopadała grypa!
W innym artykule możemy przeczytać:
„Kolejne dwa szpitale z ograniczeniami dla odwiedzających. Wszystko przez szalejącą na Śląsku grypę. Odwiedziny ograniczają placówki w Wodzisławiu Śląskim i Rydułtowach. Zakaz obowiązuje we wszystkich oddziałach placówek. – Staramy się żeby zmieścić pacjentów na salach, ale wtedy bywa im ciasno. Jeśli już się nie mieszczą to na kilka godzin lub jeden dzień pozostają na korytarzu. Myślę, że lepiej przyjąć do szpitala i pomóc niż pozostawić bez opieki – tłumaczy Beata Reszka, która prowadzi oddział wewnętrzny chorzowskiego Zespołu Szpitali Miejskich”.
Podobne sytuacje miały miejsce w innych szpitalach w Polsce, jak chociażby we Wrocławiu, czy Bydgoszczy. Brak łóżek w szpitalach na chorych na grypę? Jakież zaskakujące podobieństwo…
Jeżeli grypa rzeczywiście najbardziej atakuje w miesiącach wrzesień-marzec, a COVID19 można w jakiś sposób z nią powiązać, to już wkrótce powinniśmy być znowu „wolni” na jakieś 5 miesięcy. Zobaczymy, czy tak rzeczywiście będzie…
Covid to nie jest nic nowego. Zmieniło się po prostu nazewnictwo. Liczba zachorowań na grypę i zapalenie płuc rosła już w poprzednich latach.
Przyczyny mogły być różne, zbyt siedzący tryb życia lub zbyt duży transport lotniczy, trudno powiedzieć.
Ale o ile pamiętam, to umieralność na zapalenie płuc i powikłania pogrypowe była zawsze i zawsze występowała w tych samych okresach.
Szkoda tylko że system zdrowia jakoś taki niewydolny. A rząd jakoś taki niezdecydowany. Choroby były, ale takiej sytuacji nie było już dawno.
http://ryglice.pl/news/informacja-burmistrza-covid-19.html
https://portal.abczdrowie.pl/koronawirus-badania-nad-amantadyna-maja-ruszyc-jeszcze-w-marcu-wezmie-w-nich-udzial-ponad-200-pacjentow
https://diecezja.tarnow.pl/index.php/wiadomosci/pola/item/8467-wspolny-komunikat-ministra-zdrowia-i-sekretarza-generalnego-kep
Bardzo ciekawy temat. A pamiętam jak opozycja zalewała się płaczem , że Polska nie poradzi sobie z Covidem
https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/biedronka-wprowadza-do-sprzedazy-testy-na-covid-19/zyke42v
Czy i jak Polska radzi sobie z Covidem zobaczymy w przeciągu 1-2 miesięcy. Szczyt zachorowań dopiero przed nami. A mając na uwadze zbliżające się święta oraz postępowanie lokalnych „duszpasterzy” nie spodziewam się aby było dobrze.
Skład szczepionki Astra Zeneca, którą będą szczepieni nauczciele:
https://youtu.be/f4DnWWt1PKI?t=362
W domu seniora po nazwą „A w sercu maj” w Woli Czołnowskiej w powiecie puławskim, zmarło 9 z 37 seniorów zaszczepionych przeciwko covid-19. Śmiertelność covid-19 bez szczepienia wynosi około 1-2%, po podaniu szczepionki śmiertelność wzrasta do blisko 25%. Poniżej link do informacji:
https://wolnemedia.net/9-z-37-seniorow-zmarlo-na-covid-19-mimo-zaszczepienia/
Super. Proponuję podać ile ludzi w miesiącu umierało w takim ośrodku a potem podawać informację związaną ze szczepieniami. Dziwi mnie podejście nauczycieli, którzy nie chcą się szczepić. A można domniemywać, że to inteligentni ludzie.
Te wolne media to pociskają kłamstwa jedne po drugich. Powinni za to karnie odpowiedzieć bo to wygląda na agenturę obcą.
Znów Polska na tapecie
https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/zagraniczne-media-o-poluzowaniu-obostrzen-polacy-jezdza-na-nartach-pija-i-imprezuja/n3e2nr6,07640b54
Daleko szukać. Sklepy w Ryglicach, kościół. Burmistrz i dzielnicowy mają to głęboko…..
A co ma kościół do sklepów? Dzielnicowy niech się lepiej zainteresuje dlaczego burmistrz na bani jeździ, bo o tragedię nie trudno.
Poważnie piszesz o tym burmistrzu?
A nasi gorole pazerność na Krupówkach pijaństwo i burdy
https://wiadomosci.wp.pl/koronawirus-stan-wyjatkowy-w-czechach-jest-decyzja-6608157130496800a
Tak wygląda prawdziwe oblicze tej pseudo epidemii. W innych krajach zapewne jest podobnie.
W ostatnim czasie wyszło na jaw, że niemieccy naukowcy tworzyli na zlecenie rządu zmanipulowane ekspertyzy, aby uzasadnić potrzebę restrykcji oraz ograniczania wolności obywateli. Skandal o gigantycznych rozmiarach opisuje niemiecki dziennik „Welt am Sonntag”. W połowie marca 2020 roku w Niemczech wprowadzono pierwszy lockdown. Stało się tak po sugestiach ministra spraw wewnętrznych Horsta Seehofera, który kierował się radami Christiana Drostena oraz Lothara Wielera – szefa Instytutu Kocha.
Link do informacji:
https://wolnemedia.net/naukowcy-popierali-lockdown-na-zamowienie-politykow/
W Polsce jest już 10 zgonów po szczepionce na koronawirusa. Wszystkie w trybie NOP czyli jako Niepożądany Odczyn Poszczepienny. Oznacza to, że nastąpiły one w krótkim czasie po zaszczepieniu, nie ma jednak pewności, że to podany preparat przyczynił się do śmierci pacjentów.
Od pierwszego dnia szczepienia (27.12.2020 r.) do Państwowej Inspekcji Sanitarnej zgłoszono 1393 niepożądane odczyny poszczepienne, z czego 1174 miały charakter łagodny – czyli zaczerwienienie oraz krótkotrwała bolesność w miejscu wkłucia – czytamy na stronie ministerstwa.
https://korwin24.pl/index.php/2021/02/07/juz-dziesiec-zgonow-w-polsce-po-szczepieniu-na-koronawirusa-wszytkie-zarejestrowanych-jako-nop/
A tak miało być tragicznie wg. np. opozycji
https://wiadomosci.wp.pl/szczepionka-przeciw-covid-19-dworczyk-polska-przekroczyla-srednia-dla-ue-6605864815819424a
Super jest to piąte miejsce 😉 powiem w żartach „ale gorsze niż cztery powyższe” 😉
Autor
Bardzo ciekawe dane.
„Polska wyprzedziła wszystkie największe państwa Unii Europejskiej pod względem liczby szczepień w przeliczeniu na 100 mieszkańców – wynika ze statystyk, zmieszczonych na portalu Our World in Data z siedzibą na Uniwersytecie Oksfordzkim. Dane uwzględniają szczepienia wykonane do 28 stycznia.”
https://www.rynekzdrowia.pl/Serwis-Szczepienia/Polska-na-dziewiatej-pozycji-w-Unii-Europejskiej-w-liczbie-szczepien-na-100-tys-mieszkancow,218320,1018.html
I trochę historii:
https://youtu.be/FGx3vBrB50I9
https://www.tysol.pl/a60452-Pilne-Szczepionka-AstraZeneca-nie-dla-seniorow-powyzej-65-roku-zycia
Przecież jak pootwieramy branże to inne kraje nam zablokują wjazdy . Już nas jeden kraj wini
https://wiadomosci.wp.pl/norwegia-rzad-zamyka-granice-w-obawie-przed-nowym-szczepem-koronawirusa-6601843565492768a
Dlaczego w Ryglicach w kościele nie są stosowane ograniczenia? Sprawę w trybie pilnym kieruję do sanepidu!
Może nie w kościele złapałeś…
Może na brudnym kiblu usiadłeś?
ZASZCZEPIENI POZA KOLEJNOŚCIĄ I JAKOŚ CISZA WOKÓŁ AFERY PISOWSKICH APARATCZYKÓW….TO JEST ICH MORALNOŚĆ…😡😡
Takie pytanie czy autor postu „prawda czy fejk” jest pospolitym złodziejem . Nic nie przesądzam ale sen miałem . To że go nie znam nie ma żadnego znaczenia .Tylko pytam bo w sumie to wykluczone nie jest bo dlaczego miałoby być ?
>>Znamienne jest wydarzenie z listopada 2016 r. Zrobiło się wtedy głośno o sukcesie biochemików z Uniwersytetu Warszawskiego. Zespół dr. hab. Jacka Jemielitego opracował metodę modyfikacji mRNA – tak żeby dużo wolniej ulegał rozkładowi (normalnie mRNA jest aktywny dość krótko, bo enzymy komórki niszczą go w ciągu minut lub godzin).
Polacy sprzedali patent pewnej firmie z Niemiec, której nazwa wtedy nikomu nic nie mówiła, ale dzisiaj jest powszechnie znana. To był BioNTech prowadzony przez dzieci tureckich imigrantów, który w zeszłym roku opracował jedną z pierwszych szczepionek mRNA przeciwko COVID-19.
Nie wiadomo, czy polski wynalazek miał zastosowanie w tej szczepionce. Jedno jest pewne: nie było najmniejszej szansy na jego komercjalizację w Polsce. – Nie ma państwowego funduszu celowego, nie ma odpowiednich programów publicznych. Krajowe firmy farmaceutyczne są wciąż zbyt biedne, by finansować takie projekty – mówił nam wtedy dr Robert Dwiliński, dyrektor Uniwersyteckiego Ośrodka Transferu Technologii Uniwersytetu Warszawskiego.
Na konferencji, na której badacze z UW chwalili się w 2016 r. swoim sukcesem, nie pojawił się – mimo zaproszenia – nikt z Ministerstwa Nauki.
Mało badamy i sekwencjonujemy
Polska nie ma ani jednego laboratorium wirusologicznego o najwyższym poziomie bezpieczeństwa BSL-4, w którym można byłoby badać tak groźne wirusy jak SARS-CoV-2 (takie laboratoria mają m.in. Czesi i Węgrzy).
Najlepszy nasz ekspert od koronawirusów – prof. Krzysztof Pyrć z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego – żalił się pod koniec zeszłego roku, że od tygodni jego laboratorium nie może pracować, bo zepsuł się silnik od wentylatora, a producent nie jest w stanie go naprawić lub wymienić.
Pod koniec zeszłego roku, kiedy świat przeraził się nową wersją wirusa SARS-CoV-2, która jest bardziej zakaźliwa, a kolejne kraje informowały o tym, że mutant się u nich pojawił, my mogliśmy co najwyżej wstrzymać oddech.
– Nie wiemy, czy wirus do nas przyleciał, bo nie ma żadnych danych z Polski – mówił nam prof. Tomasz Lipniacki, szef Pracowni Modelowania w Biologii i Medycynie w Instytucie Podstawowych Problemów Techniki PAN.
W Wielkiej Brytanii określa się sekwencję genetyczną ok. 5 proc. wykrytych zakażeń. W Danii więcej – ponad 10 proc. W Polsce mniej niż promil – na ponad milion wykrytych zakażeń wysłaliśmy do bazy GISAID, gdzie spływają wyniki ze wszystkich państw na świecie, zaledwie 350 genomów. Ostatnie nadesłane z Polski genomy wirusa pochodzą z połowy listopada.
Nie śledzimy zakażeń
Kiedy wiosną pandemia rozlała się na cały świat, Ministerstwo Zdrowia zaczęło codziennie informować o liczbie wykonanych testów, wykrytych zakażeń i zgonów. To było tylko kilka suchych liczb publikowanych na Twitterze, które niewiele mówiły o tym, co dzieje się w Polsce.
W tym samym czasie można było wejść na stronę internetową Instytutu Roberta Kocha, głównej placówki epidemiologicznej w Niemczech, gdzie codziennie pojawiał się kilkustronicowy i wyczerpujący raport, po niemiecku i angielsku. Można w nim było wyczytać, jak zarazek atakuje poszczególne landy, kto się zakaża i umiera, jaka jest bazowa liczba reprodukcyjna, która mówi, czy epidemia gaśnie, czy się rozwija.
W Polsce odpowiednikiem takiej placówki, która monitoruje przebieg epidemii, mógłby być Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PZH w Warszawie. Ale nawet dzisiaj, po upływie blisko roku, nie ma specjalnie czego szukać na stronach tego ośrodka.
Przez wiele miesięcy najlepszy monitoring rozwoju epidemii prowadził w Polsce Michał Rogalski, maturzysta z Torunia, z którego danych korzystali wszyscy – w tym media i naukowcy – próbujący modelować prognozy zakażeń.
Rząd dopiero podczas jesiennej fali zakażeń zorientował się, że dobrze byłoby mieć jakąś solidną bazę danych. I zaczął od tego, że zablokował niezależne zbieranie danych z powiatowych sanepidów. Co sprawiło, że obywatelski projekt maturzysty, jedyne źródło informacji o epidemii w Polsce, przestał działać.
Nadal jednak – po upływie wielu miesięcy – nie mamy np. informacji o tym, kto zakaża, kto choruje, jakie zawody, jakie stanowiska pracy są bardziej narażone na infekcje. Nikt tego nie zbiera i nie analizuje w Polsce.
Decyzje o zamykaniu poszczególnych branż podejmowane były i są w ciemno. Trochę na zasadzie przeczucia albo czystej loterii.
Także teraz, decydując o posłaniu do szkół uczniów najmłodszych klas, rząd opiera się głównie na danych z zagranicy. A to jest zawodne, bo rozprzestrzenianie się wirusa mocno zależy od charakteru społecznych relacji w danym kraju i wyniki badań nie przekładają się łatwo na inne kraje.
Nie testujemy
Ministerstwo Edukacji i Nauki zapowiedziało, że przed powrotem do szkół przetestuje na COVID-19 wszystkich nauczycieli. Ale tylko jednorazowo. Jeszcze latem w Instytucie Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN naukowcy opracowali rewelacyjny system masowych testów grupowych, który doskonale nadaje się właśnie do takich celów: przesiewowego wykrywania zakażeń w firmach, fabrykach, szpitalach, szkołach czy na uczelniach. Pozwala przebadać w tym samym czasie wielokrotnie więcej osób.
Dzięki tej metodzie można byłoby przetestować w krótkim czasie nawet wszystkich 38 mln Polaków. Co na to resort zdrowia? Nic, metoda nie została wdrożona. Polska wciąż ma jeden z najniższych wskaźników wykonywanych testów na świecie.
– Obawiam się, że nasze władze nie tylko nie informują społeczeństwa o skali zagrożenia, ale same też, poruszając się we mgle coraz bardziej oderwanych od rzeczywistości danych, nie są go świadome – pisał w „Wyborczej” w listopadzie 2020 r. prof. Tomasz Lipniacki z Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN. Tekst miał tytuł „Polska leci w covidowej mgle”.
Marnie finansujemy badania
Kiedy wiosną zeszłego roku wirus zatrzymał cały świat, międzynarodowa społeczność naukowców rzuciła praktycznie wszystko, co do tej pory robiła, i przestawiła się na badania, które w ten czy inny sposób mogłyby pomóc w walce z pandemią. Popłynęły do nich miliardy (średni koszt samych badań klinicznych leku czy szczepionki szacuje się na pół miliarda dolarów).
Zareagowały także agendy finansujące naukę i badania w Polsce. Skala ich deklarowanego wsparcia wiele jednak mówi o tym, jaką wagę rząd przykłada do nauki.
Narodowe Centrum Nauki przeznaczyło na covidowe granty 12 mln zł.
Dla porównania: tyle samo w pierwszym półroczu kosztowały pensje pracowników Centralnego Portu Komunikacyjnego, który istnieje tylko na slajdach i prezentacjach.
Nieco hojniejsze jest Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, które finansuje wdrożenia: dało 100 mln zł dla szpitali jednoimiennych na badania nad lekami i terapiami i ma rozdysponować jeszcze 200 mln zł z unijnego programu dla badaczy, którzy pracują nad diagnostyką, leczeniem i przeciwdziałaniem chorobom wirusowym. Złożone wnioski opiewały na kilka razy większą kwotę.
Dla porównania na przekop Mierzei Wiślanej przewidziano w budżecie w tym roku 700 mln zł, a szacunkowa wartość wsparcia państwa dla różnych przedsięwzięć ojca Tadeusza Rydzyka sięgnęła już ćwierć miliarda.<<
Panie kolego ale to jest nieWAŻNE że nie ma żadnego funduszu wsparcia dla takich badań firm farmaceutycznych bo ważniejsza jest mierzeja wiślana i wydobycie tam bursztynu w ilości ZERO się udało no i Ojcu się należy „cokolwiek” – parodia i to na całej linii.
W niedzielnym programie kawa na ławę minister z kancelarii Prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz mówił że w ostatnim kwartale ubiegłego roku wzrost zgonów mógł być spowodowany złym odżywianiem a nie covit 19 no to ja się pytam po ch…a te obostrzenia jak należy tylko mniej i zdrowiej żreć.